Konferencja naukowa „Moralność a ekonomia” – Acton Institute

W ramach współpracy Acton Institute ze Stanów Zjednoczonych – którego misją jest promowanie wolnego i cnotliwego społeczeństwa, charakteryzującego się indywidualną wolnością, opartą o zasady religijne – z Uniwersytetem Nauczania Społecznego Jana Pawła II troje słuchaczy naszego Uniwersytetu w dniach od 6 do 8 sierpnia 2018 r. brało udział w konferencji naukowej pt. „Moralność a ekonomia”, organizowanej w Kłajpedzie na Litwie.

LCC - konferencja
Pierwszego dnia wysłuchaliśmy wykładów „Chrześcijańska wizja człowieka; prawo naturalne i ludzki rozwój”, a także „Ekonomiczny sposób myślenia; rząd i wolne społeczeństwo”. Wykładowcy na podstawie Pisma Świętego tłumaczyli, że praca jest wpisana w naturę człowieka. Nawet w raju Adam i Ewa mieli pracę do wykonania. Bóg nie podawał im wszystkiego na tacy. Stworzył natomiast rośliny przynoszące ziarno i drzewa dające owoce oraz wszystko, co potrzebne jest do życia. Jednak, by zaspokoić głód, pierwsi rodzice musieli uprawiać ziemię czy zrywać owoce, czyli pracować. Amerykańscy wykładowcy przytoczyli też fragment encykliki św. Jana Pawła II „Centesimus annus”, który brzmi: „Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami (por. Rdz 1, 28-29). Bóg dał ziemię całemu rodzajowi ludzkiemu, aby utrzymywała wszystkich jego członków, nie wykluczając ani nie wyróżniając nikogo. (…) Ziemia zaś nie wydaje owoców, jeśli ten dar Boży nie spotyka się z właściwą odpowiedzią człowieka, którą jest praca: właśnie przez pracę człowiek, korzystając ze swej inteligencji i wolności, zdolny jest panować nad ziemią i czyni z niej swe mieszkanie”. Ekonomia jest więc kontynuacją stworzenia poprzez ludzką pracę dla zaspokojenia ludzkich potrzeb.
Wykład

Oczywiście, by ludziom na ziemi żyło się coraz lepiej, muszą oni ze sobą współpracować i pomagać sobie nawzajem. „Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi i pracować dla innych: znaczy robić coś dla kogoś. Jeśli ktoś wytwarza jakiś przedmiot, to czyni to na ogół nie tylko dla własnego użytku, ale także po to, by inni mogli go używać po zapłaceniu słusznej ceny, ustalonej za wspólną zgodą w drodze wolnej umowy. Otóż właśnie zdolność rozpoznawania w porę potrzeb innych ludzi oraz układów czynników produkcyjnych najbardziej odpowiednich do ich zaspokojenia jest kolejnym ważnym źródłem bogactwa współczesnego społeczeństwa” – przekonywali za św. Janem Pawłem II wykładowcy. Tutaj dochodzimy do sedna, czyli do moralności w ekonomii, która wiąże się z takimi cnotami, jak: rzetelność, pracowitość, wiarygodność. Okazuje się, że w długofalowym działaniu cechy te gwarantują spore zyski. Problem w tym, że ludzie na ogół są niecierpliwi i chcą osiągać duże zyski natychmiast lub w krótkim okresie czasu. To natomiast powoduje wyzysk, zawyżanie cen produktów czy gorszą ich jakość.

Trzeba też pamiętać, by „czyniąc sobie ziemię poddaną” i wykorzystując jej dobra naturalne, nie popaść w konsumpcjonizm, czyli zaspokajanie potrzeb sztucznie stwarzanych, przeszkadzających kształtowaniu się dojrzałej osobowości, gdzie konsumpcja staje się celem, a nie środkiem do zaspokojenia potrzeb. Z kwestią nadmiernej konsumpcji wiąże się także problem degradacji środowiska naturalnego. Człowiek, opanowany pragnieniem posiadania i używania, zużywa w nadmiarze również zasoby Ziemi, narażając przez to życie własne lub przyszłych pokoleń. Jego bezmyślne niszczenie środowiska powoduje bunt natury, „raczej przez niego tyranizowanej, niż rządzonej” (CA, 37). Musimy więc pamiętać o naszej odpowiedzialności za zarządzanie światem.

Powyżej można zobaczyć zwiastun filmu, a klikając tutaj przejdziesz na oficjalną stronę filmu, gdzie uzyskasz informacje o tym, gdzie można obejrzeć cały film.

Następnego dnia uczestniczyliśmy w dwóch grupach dyskusyjnych „Jedność wolności” oraz „Podstawy wolnego i cnotliwego społeczeństwa”. Były to bardzo ciekawe rozmowy. Poruszyliśmy m.in. temat pomocy ubogim. Doszliśmy do wniosku, że ludzie dobrej woli, którzy starają się pomagać potrzebującym bez odpowiedniej znajomości ekonomii, w konsekwencji wyrządzają więcej szkody niż pożytku, tym samym utrwalając problem, który starają się rozwiązać.

Trzeciego dnia obejrzeliśmy wielokrotnie nagradzany film dokumentalny pt. „Bieda Sp. z O.O.”. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się, dlaczego tak bogaty w zasoby naturalne kontynent, jakim jest Afryka, jest nadal najbiedniejszy, a także co robić, by skutecznie nieść pomoc Afrykańczykom.

Monika Łabędź-Łakoma